Wpisy: 19
Skąd: Warszawa
|
> To właśnie budowa, a może raczej obudowa skłoniła mnie do zakupu właśnie urządzenia EMCR (a nie hBox HMC-39). Jest ona wykonana z grubego, anodyzowanego aluminium. Po lewej stronie pionowo ustawionej obudowy znajduje się pas aluminium, na którym Tu się zgodzę - klony naszego hBoxa miewają ładniejsze obudowy - tutaj uwaga do HumanMedia - może by wprowadzić kilka różnych obudów do wyboru przez klienta? Bebechy przecież w tym przypadku są identyczne. > Testowany model wyposażony został w dysk o pojemności 400GB - po podłączeniu do komputera przy pomocy kabla USB, pojawiły się 3 partycje: jedna oznaczona jako _RESERVED_ (180GB) - domyślam się, że zarezerwowana na nagrania TV, Nie - partycja _RESERVED_ służy do przechowywania wersji instalacyjnych softu i przy aktualizacji tegoż można wgrać pliki nowego firmware`u na tą partycję, odpalić program instalujący i dalej samo idzie :) > oraz dwie kolejne partycje ("Part 1" i "Part 2" - każda po 180 GB). Nie mam pojęcia, jak się one sumują w 400GB, ale podejrzewam, że partycja _RESERVED_ jest partycją "wirtualną". W instrukcji nic nie jest wspomniane na temat tych partycji, oraz sposobu ich użytkowania. A skoro można na każdą z nich (Part 1 i Part 2) nagrywać dowolne pliki, nie rozumiem konieczności podziału na partycje. Minus dla instrukcji obsługi. Nikt Ciebie nie zmusza do utrzymywania dwóch partycji na multimedia - podczas pierwszej instalacji softu na hboxie z czystym dyskiem można utworzyć jedną dużą partycję na filmy, zdjęcia, muzykę, itp... Obie Twoje partycje nie sumują się do 400 GB dysku, gdyż kilka GB jest rezerwowane na system operacyjny hBoxa, Timeshift oraz partycję _RESERVED_ opisaną wyżej. > urządzenie potrafi źle zinterpretować polecenia pilota: jeśli wiele razy naciśniemy np. przewijanie w dół, następnie weźmiemy nawet innego pilota (np. od wzmacniacza) i naciśniemy dowolny klawisz, urządzenie wykona funkcję przewijania w dół. Czasem urządzenie potrafi się w ten sposób zawiesić na kilkanaście naciśnięć. Niestety potwierdzam. Obsługa sygnałów z pilota jeszcze pozostawia sporo do życzenia. Ale hBoxy i klony to na tyle nowy sprzęt, że oprogramowanie jest cały czas dopracowywane i już niedługo można się spodziewać poprawy sytuacji. > Tu spotkało mnie pierwsze, duże rozczarowanie. Interfejs, w porównaniu do Windows Media Center jest bardzo słaby: mało czytelny i po prostu brzydki. Zgadzam się. Interfejs wygląda na poskładany z kilku różnych modułów i estetyka pozostawia wiele do życzenia... ale jak wyżej - ponieważ jest to linux, system open source - to niedługo możemy się spodziewać modyfikacji wyglądu i funkcjonalności, niekoniecznie oficjalnych, firmowanych przez producenta ;) > u mnie EMCR służy do oglądania filmów, więc cała struktura składa się z jednego katalogu "Filmy"). Drugie pole prezentowane jest w postaci poziomego paska ikon (ikona kamery wideo) z kilkoma znakami tytułu pliku. Na podstawie tych kilku znaków, umieszczonych pod ikoną, bardzo trudno wywnioskować jaki film za chwilę będziemy oglądać. Na domiar złego na opisywanym pasku mieści się zaledwie sześć ikon, Rada - ja tak robię - każdy film+napisy wrzucam do osobnego katalogu i przegląda się dość wygodnie :) Uwaga do HMC - proponuję zgłosić do kolejnych wersji softu, aby wciśnięcie i przytrzymanie na pilocie przycisku do przewijania pozycji w menu powodowało ciągłe przeskakiwanie kolejnych katalogów - w tej chwili każdy ruch = 1 wciśnięcie guzika na pilocie, co w przypadku dużych zbiorów filmowych może być upierdliwe gdy np. szukany film jest 50 w kolejności.
|
|
Wpisy: 4
|
Okiem laika: Test EMTEC Movie Cube R100 =====Wstęp===== Urządzenie EMTEC Movie Cube R 100 (EMCR) miało uzupełnić mój zestaw kina domowego o możliwość odtwarzania filmów ściągniętych z sieci torrent. Do tej pory służył do tego komputer PC z zainstalowanym systemem Windows Vista Home Premium i oprogramowaniem Windows Media Center (WMC). Na zmianę zdecydowałem się ze względu na głośność pracy PC, oraz jego duży apetyt na energię elektryczną. Urządzenie EMCR miało być cichą i prostą alternatywą dla PC. =====Budowa===== To właśnie budowa, a może raczej obudowa skłoniła mnie do zakupu właśnie urządzenia EMCR (a nie hBox HMC-39). Jest ona wykonana z grubego, anodyzowanego aluminium. Po lewej stronie pionowo ustawionej obudowy znajduje się pas aluminium, na którym umieszczono włącznik sieciowy, oraz czytnik kart "4w1". Po prawej stronie znajduje się błyszcząca płyta pleksiglasu, zajmująca 2/3 szerokości urządzenia, na której umieszczono diody sygnalizujące tryb pracy urządzenia (zasilanie, nagrywanie, odtwarzanie muzyki, oraz kopiowanie), ładnie wykonane logo firmy, oraz wyświetlany zestaw przycisków sterujących. Ta część urządzenia jest w mojej ocenie najbardziej kontrowersyjna: nie tak dawno temu, zaraz po tym, jak Świat zwariował na punkcie srebrnego sprzętu AV (co w moim przekonaniu było pomyłką), zaczął się szał na niebieskie diody. Pomysłodawcę powinno się zamknąć w więzieniu. O ile błękitne diody są z pewności efektowne, to już z odległości 1m kompletnie nieczytelne, natomiast umieszczone na sprzęcie do kina domowego zwyczajnie oślepiają! Wirtualne klawisze umieszczone na froncie urządzenia świecą się cały czas stosunkowo jasnym światłem. Sytuacja byłaby o niebo lepsza, gdyby wygaszały się po np. 1 min. bezczynności i włączały z powrotem po naciśnięciu wygaszonego panelu. Testowany model wyposażony został w dysk o pojemności 400GB - po podłączeniu do komputera przy pomocy kabla USB, pojawiły się 3 partycje: jedna oznaczona jako _RESERVED_ (180GB) - domyślam się, że zarezerwowana na nagrania TV, oraz dwie kolejne partycje ("Part 1" i "Part 2" - każda po 180 GB). Nie mam pojęcia, jak się one sumują w 400GB, ale podejrzewam, że partycja _RESERVED_ jest partycją "wirtualną". W instrukcji nic nie jest wspomniane na temat tych partycji, oraz sposobu ich użytkowania. A skoro można na każdą z nich (Part 1 i Part 2) nagrywać dowolne pliki, nie rozumiem konieczności podziału na partycje. Minus dla instrukcji obsługi. =====Pilot===== Pilot jest dość dobrej jakości, duży i dość wygodny. Jego podstawowym minusem jest brak zróżnicowania wielkości i kształtów klawiszy, co skutecznie utrudnia posługiwanie się nim z mocno zaciemnionym pokoju (np. kino domowe z projektorem). Jedynym, łatwym do odnalezienia wyróżnikiem są klawisze strzałek (niestety klawisz "OK" potrafi się po ciemku pomylić z jedną ze strzałek góra/dół), oraz klawisz "Play". Pozostałe klawisze trzeba sobie zapamiętać i w ciemności, w razie potrzeby odliczać. Mogłoby być lepiej. Na dodatek urządzenie potrafi źle zinterpretować polecenia pilota: jeśli wiele razy naciśniemy np. przewijanie w dół, następnie weźmiemy nawet innego pilota (np. od wzmacniacza) i naciśniemy dowolny klawisz, urządzenie wykona funkcję przewijania w dół. Czasem urządzenie potrafi się w ten sposób zawiesić na kilkanaście naciśnięć. =====Połączenia===== O ile przy pierwszym zetknięciu z urządzeniem bateria połączeń z tyłu obudowy wydaje się być imponująca, wrażenie to dość szybko pryska: do nagrywania obrazu dostaniemy jedynie gniazdo kompozytowe, które świetnie sprawdzało się w urządzeniach klasy VHS, ale w urządzeniu z aspiracjami HD jest trochę zbyt minimalistyczne. Odtwarzanie realizowane jest jednym z dwóch wyjść wideo: kompozytowym i komponentowym. Zarzut jest ten sam: połączenie kompozytowe jest po prostu zbyt niskiej jakości. Ma to znaczenie, gdy chcemy podłączyć EMCR do dużego telewizora CRT (np. w sypialni), który najczęściej posiada złącza S-Video i RGB, ale nie posiada złącza komponentowego. Jesteśmy wtedy zdani jedynie na niskiej jakości złącze kompozytowe. Sekcja audio jest już bez zastrzeżeń. Połączenia audio realizowane są złączami stereo RCA (tzw. "chinch") (wejście i wyjście), oraz złączem optycznym TOSLINK (wyjście) i cyfrowym prądowym SPDiF (wyjście). Dodatkowo z tyłu obudowy znajduje się złącze sieci LAN (RJ-45), dzięki któremu możemy wgrywać pliki do urządzenia przez sieć, a także odtwarzać pliki bezpośrednio z dysku komputera, dwa złącza USB (host) do podłączenia dodatkowego dysku twardego, lub tzw. "pen-drive", oraz złącze USB do połączenia z komputerem w trybie pamięci masowej. Rewelacja ;-) =====Interfejs===== Tu spotkało mnie pierwsze, duże rozczarowanie. Interfejs, w porównaniu do Windows Media Center jest bardzo słaby: mało czytelny i po prostu brzydki. Teoretycznie trudno jest porównywać EMCR do pełnoprawnego PC z Windows, ale tylko teoretycznie: za podobne pieniądze można kupić AppleTV, które posiada doskonały interfejs 3D, złącze HDMI, obsługę formatu H264, a po małej modyfikacji (wgraniu oprogramowania) pełną obsługę DivX, XViD, MKV. Jak widać - można. Tu się nie udało. Wygląd interfejsu porównałbym do n-recordera, a jakość interfejsów w set-top-boxach ma się tak do interfejsów Media Center i AppleTV, jak strona www przygotowana przez grafików, do strony www przygotowanej przez studenta informatyki. To niestety również dotyczy rozplanowania i czytelności interfejsu. O ile programy nagrane przez EMCR można stosunkowo łatwo przeglądać, to już przeglądanie zawartości dysków (a w moim przypadku jest to najczęściej używana opcja), kart pamięci i sieci jest mało intuicyjne. Winę za to ponosi sposób prezentacji plików: 1/3 ekranu zajmuje okno podglądu pliku (o nim za chwilę), kolejną 1/3 ekranu pochłania pseudo trójwymiarowa ramka tabeli, w której wszystkie dane są prezentowane. Pozostała 1/3 ekranu podzielona jest na 2 pola: pierwsze z nich zawiera strukturę katalogów, zbliżoną wyglądem do Windows 3.11 (u mnie EMCR służy do oglądania filmów, więc cała struktura składa się z jednego katalogu "Filmy"). Drugie pole prezentowane jest w postaci poziomego paska ikon (ikona kamery wideo) z kilkoma znakami tytułu pliku. Na podstawie tych kilku znaków, umieszczonych pod ikoną, bardzo trudno wywnioskować jaki film za chwilę będziemy oglądać. Na domiar złego na opisywanym pasku mieści się zaledwie sześć ikon, więc gdy na naszym dysku nagramy 100 filmów (EMCR może mieć dysk o pojemności nawet 1TB), ich przeglądanie będzie praktycznie niemożliwe! Ba! - nawet 50 to już katastrofa! Autorzy interfejsu starali się rozwiązać problem małej ilości znaków pod ikonami poprzez wyświetlenie pełnej nazwy pliku, oraz czasu trwania, w oknie podglądu. Niby dobrze, ale za każdym razem, gdy przy pomocy strzałek wybierzemy plik filmowy, EMCR zaczyna go odtwarzać w oknie podglądu. Czemu się czepiam? - Ano dlatego, że uruchomienie filmu zakodowanego w DivX, lub XviD trwa ok. 2-4 sek. - w tym czasie odtwarzacz jest zajęty i nie pozwala na przeskoczenie do następnego pliku, co jest dość irytujące. Do celów testowych do EMCR wgrałem kilkadziesiąt (ok.70) plików w rożnych formatach (zajawki filmowe, zajawki Dolby Digital, filmy z kamery video, programy TV). Poruszanie się między nimi absolutnie nie należało do przyjemności. Rozumiem, że taki stan rzeczy wynika z tego, że EMCR został zaprojektowany jako cyfrowy magnetowid, jednak ja, prawdę mówiąc nie wybrałbym go, jako magnetowidu. Do nagrywania, odtwarzania i funkcji "time shift" w telewizji używam n-recordera, który sprawdza się w tym znakomicie (100x łatwiej coś zaprogramować, ze względu na wbudowany tuner TV, oraz EPG). Na dodatek n-recorder obsługuje rozdzielczości HD również do nagrywania i "time shift". =====Instrukcja obsługi===== Według mnie instrukcję obsługi powinna pisać osoba, która nie zna sprzętu i pod nadzorem eksperta uruchamia go po raz pierwszy. Dzięki temu wszystkie wątpliwości są wyjaśnione i nie ma przeskoków w logice. Instrukcja obsługi EMCR została napisana przez eksperta: wyjaśnia dokładnie gdzie podłączyć kabel USB (czy to nie jest oczywiste?) ale już zupełnie przemilcza to, na której z trzech partycji powinniśmy umieszczać filmy, muzykę, czy zdjęcia. Podobnie opisuje gdzie wetknąć kabel sieciowy, ale ani słowa o dostępie do udziału SAMBA z poziomu komputera - w miejscu, gdzie instrukcja powinna zacząć wyjaśniać, ta kończy się. =====Filmy===== Urządzenie testowałem w dwóch konfiguracjach: 1. konfiguracja podstawowa: EMCR podłączony jedynie do TV CRT 32" SONY (saute) - połączenie kompozytowe 2. kino domowe: EMCR podłączony do projektora DLP 720p (połączenie komponent) ekran MattGrey 120" i wzmacniacza 5.1ch (SPDiF) Do urządzenia wgrałem ok. 70 plików wideo w najróżniejszych formatach, zarówno audio, jak i wideo na dostępne partycje (Part 1 i Part 2). Instrukcja milczy na temat poprawnego umieszczania plików na dysku - duży minus. W konfiguracji podstawowej EMCR pracuje doskonale. Jedyną rzeczą, do której można się przyczepić, to złącze kompozytowe, które przekazuje obraz niskiej jakości. Można to jednak przeżyć, zwłaszcza, że urządzenie wykorzystuję głównie do oglądania filmów w formacie DivX/XviD. W konfiguracji kinowej - bardzo dobrze. Jakość obrazu w filmach jest porównywalna do efektów uzyskanych na PC Windows Media Center (niektóre filmy niższej jakości wyglądały lepiej na Media Center ze względu na silniejszy post-processing, który można włączyć na poziomie dekodera). Na ok. 70 plików video wgranych do urządzenia tylko jeden nie chciał się otworzyć (komunikat "Inwalid file"). Przez resztę plików EMCR przeszedł jak burza, co daje ogromną satysfakcję. Już wcześniej narzekałem na brzydotę menu - wspomnę o tym raz jeszcze: jest brzydkie i nie potrafi się skalować. W trybach HD, zamiast umieścić na ekranie więcej informacji, menu po prostu zajmuje mniejszą powierzchnię ekranu. Paskuda - powinno zostać zaprojektowane od nowa. =====Muzyka===== EMCR posiada funkcję bezpośredniego odtwarzania muzyki. Według instrukcji obsługi, po wybraniu klawisza "Music" nastąpi odtwarzanie pierwszej niepustej playlisty. Kolejne wybranie przycisku powoduje przeskok do kolejnej niepustej playlisty. I tu wracam do zarzutów wobec instrukcji obsługi - nigdzie nie wspomniano, gdzie należy wgrać muzykę, żeby system ją sam znalazł. Opisany jest co prawda sposób tworzenia playlisty z poziomu menu EMCR, jednak proces ten nie jest przyjemny (nieczytelne menu) i nie wyobrażam sobie wykonywania tej czynności dla całej mojej biblioteki utworów (setki). O możliwości konfigurowania playlisty na komputerze instrukcja nie wspomina. Prawdopodobnie jest to banalne, jednak nie chce mi się w to zagłębiać. Kolejny minus dla instrukcji obsługi =====Zdjęcia===== Podobnie, jak z muzyką - istnieje możliwość wgrania zdjęć do EMCR. I - podobnie jak z muzyką instrukcja milczy na temat sposobu umieszczania zdjęć w urządzeniu. Ja wgrałem je w oddzielny folder. Tylko po co, skoro można przełączyć się w tryb przeglądania zdjęć, a wtedy zawartość folderów z np. plikami wideo będzie pusta? - takie filtrowanie w filtrowaniu? Jak dla mnie jest to trochę bez sensu. Pokaz slajdów wraz z jednoczesnym słuchaniem muzyki to standard w tego typu urządzeniach. Jednak zarówno w Windows Media Center, jak i w AppleTV taki pokaz wygląda dużo lepiej. Dodatkowo ze względu na nieczytelne menu, szybko odechciewa się korzystania z tej funkcji. =====Sieć LAN===== To jest funkcja, która przechyliła szalę korzyści w stronę EMCR. Jako opcje rozważałem zakup EMTEC Movie Cube Q100, który nie posiada funkcji nagrywania, więc też jego menu nie jest zaśmiecone funkcjami magnetowidu. Jednak w Q100 brak sieci oznacza konieczność podłączenia urządzenia do komputera za każdym razem, gdy chcemy skopiować na niego film. W EMCR zaimplementowano obsługę sieci LAN, co pozwala na błyskawiczną wymianę plików między urządzeniami. Na dodatek można odtworzyć film bezpośrednio z dysku komputera (wymaga trochę gimnastyki, ze względu na fatalny projekt menu). Ogólnie jest to duży plus dla tego urządzenia. Urządzenie EMCR w sieci widoczne jest jako udostępniony dysk twardy (właściwie dwa). Z systemu Windows wystarczy wpisać adres IP i już można przeglądać zawartość urządzenia. Jednak z komputera iMac, po wpisaniu adresu IP pojawiło się zapytanie o użytkownika i hasło. Wybór opcji "Login as Guest" spowodował wyświetlenie komunikatu, że konto "gość" jest nieobsługiwane. Wpisanie użytkownika "guest" z pustym hasłem, oraz hasłem "guest" również nie pozwoliło dostać się do dysków urządzenia. Instrukcja milczy na ten temat - kolejny minus. =====Podsumowanie===== Dość długo szukałem urządzenia, które spełniłoby moje oczekiwania pod kątem oglądania filmów ściągniętych z internetu. Wydaje się, że rynek na tego typu urządzenia jest albo bardzo mały, albo dopiero rozwijający się. Na rynku dostępnych jest niewiele rozwiązań. Wśród nich znajduje się AppleTV, oraz paleta urządzeń produkowanych przez firmy zajmujące się akcesoriami komputerowymi. Urządzenia te nie są w żaden sposób standardowe, nie istnieje jakaś uniwersalna specyfikacja, jak np. przy DVD, więc firmy w różny sposób podchodzą do implementacji swoich urządzeń: w AppleTV ograniczona została ilość funkcji, ale istniejące funkcje zostały dopieszczone, pozostali producenci skupili się na implementacji jak największej ilości funkcji, kosztem ich dopracowania. W testowanym egzemplarzu ilość funkcji rzuca na kolana, jednak fatalny interfejs zniechęca do korzystania z nich. Czy ponownie wybrałbym EMCR? - chyba jednak nie. Coraz przychylniej patrzę na AppleTV. A chyba najlepszym rozwiązaniem jest zbudować pasywny PC (albo kupić starego laptopa z uszkodzoną matrycą) z Windows XP Media Center i dokupić do niego pilota. Funkcjonalnie przebije wszystkie urządzenia w podobnej i wyższej cenie, a jakość interfejsu nie będzie miała sobie równych. Pozdrawiam - PB
|